PRACOWNIA SPOŁECZNEGO REPORTAŻU prezentuje: Psi przyjaciele

Psi przyjaciele

Szalony Ścigacz, Samotny John czy Dziwaczna Strzała – to nie są imiona indiańskich bohaterów, a piesków z którymi zaprzyjaźniliśmy się podczas jednej z naszych akcji.

Spędzamy z nimi dwie godziny. Na każdego z nas przypada od czterech do pięciu psów. Zabieramy je raz w tygodniu w środę na spacer po parku na Bydgoskim Przedmieściu. Tak wygląda nasza akcja prowadzona w Domu Kultury, który działa w tej dzielnicy od kilku miesięcy. Dla nas to wielkie przeżycie. Wielu z nas nie ma swojego wymarzonego kudłacza w domu. Psy z możliwości wybiegania się, także bardzo się cieszą. Ale musimy iść zawsze z opiekunami, bo inaczej nie dostaniemy psów. Zaskakuje nas troszkę to, że jak przychodzimy po pieski to czasami musimy długo czekać, a jak już je dostaniemy to pracownicy schroniska nic nam nie mówią na ich temat, np. nie znamy ich imion, nie wiemy ile mają lat, nie wiemy też co lubią, a czego nie. Dla nas te psy nie są anonimowe. Wymyślamy im imiona : Szalony Ścigacz, Smutny John, Dziwaczna Strzała. Na spacerze wspólnie się bawimy, gonimy chodzimy na Martówkę. Nie wolno nam jednak puszczać ich ze smyczy. Najczęściej dostajemy małe pieski, jednak raz zdarzyło się, że dostaliśmy duże czworonogi, takie jak labradory. Były bardzo silne.
Powrót do schroniska jest zawsze spokojniejszy ale smutny, bo niechętnie rozstajemy się z pieskami. Przywiązały się do nas, a my do nich. Szczególnie nasi koledzy Piotrek i Kuba ciężko znoszą rozstanie.

Paulina Lipowska, Ewa Wójtowicz, Nikola Szczukowska

Advertisements